Zaloguj się  
Login:
Hasło:
 
     Informacje - Felieton  

Smaki Zielonej Góry
Dodano: 2011-12-27 11:01:00 przez: Kaja
Mój dość nieprzeciętny smak i zdecydowanie zbyt duże doświadczenie na polu sztuki kulinarnej skłoniło mnie do podzielenia się nimi z szerszą publiką. Może to dość zuchwałe, ale co tam – każdy z nas powinien być dobry w jakiejś dziedzinie, a ja nie wstydzę się przyznać, że w tej konkretnej – jestem najlepsza. Więc jeżeli tak jak ja jesteś koneserem włoskich makaronów i greckich suvlaków, albo po prostu raz – dla odmiany – chcesz zabrać swoją sympatię w przyjemne miejsce z nieprzeciętnym (i dokładnie przeskanowanym) menu, ta rubryka powinna być twoim comiesięcznym must-read. Tekst: Anna Nadstoga (anna.nadstoga@o2.pl)

Charlotta Cafe
al. Niepodległości 11a-b


Charlotta Cafe to stosunkowo młodziutka kawiarenka na naszej starówce. Pytając o nią znajomych, niewielu było mi w stanie coś opowiedzieć, głównie z powodu… nieświadomości jej istnienia. Z całą pewnością nie jest to wina złej lokalizacji, bo kawiarnia znajduje się niemal w samym sercu zielonogórskiego deptaka. A ja tam byłam! I dobrą kawę piłam. Pyszne ciasto dostałam, a dla was wszystko skrupulatnie opisałam…

Bim, bam, it’s coffee time!

Bardzo duży wybór kaw. Od klasycznego espresso po wymyślne Cafe Macchiatto, a do tego cała plejada bajecznych syropów. Dla tych, których podobnie jak mnie kawa w pełni nie satysfakcjonuje, Charlotta Cafe, w słodkiej współpracy z cukiernią Jóźwiak, proponuje ciasta, ciasteczka, lody i gofry, a także inne desery, w tym tiramisu i banany w czekoladzie. Na nadchodzące mroźne wieczory polecam rozgrzewający i bardzo oryginalny napój imbirowy! Mój faworyt - tort czekoladowy z bitą śmietaną, a jako drobne uzupełnienie gęsta czekolada z orzechami.

Studencie, zrelaksuj się!

Oprócz kojących słodkości warto wspomnieć o samym miejscu. Urządzone w stylu retro; meble z epoki – bardzo wygodne kanapy i piękny kredens pełen książek na długie wieczory z lekturą przy kawie
i ciastku. Ja spędziłam tam do tej pory dwa urocze popołudnia i zapewniam, że jest to miejsce doskonałe, by na chwilkę oderwać się od szarej codzienności. I choć w domu czeka na ciebie 140 stron teorii gramatyki opisowej (wątek anegdotyczny!), pozwól sobie na moment wytchnienia w magicznej kafejce u tajemniczej Charlotty.
 
Trattoria Casa Mia
al. Wojska Polskiego 90A


A na początku tego mroźnego miesiąca, gorąco polecam waszej uwadze małą, włoską knajpkę Casa Mia, która zauroczyła mnie nie tylko smakiem. Przepiękna, klimatyczna restauracyjka, której właściciele dbają
o każdy najmniejszy szczegół, zaczynając od bardzo subtelnego, romantycznego wystroju, poprzez przemiłą obsługę, na fantastycznym – nie przesadzam! – jedzeniu kończąc. Makaron w prawdziwie włoskim stylu! Mój absolutny faworyt – tagiatelle w śmietanowym sosie z pesto, kurczakiem i orzechami, a ten cały wypas w zaskakująco niskiej cenie 15 złotych.

Włochy w wersji light

Dbającym o linię proponuję wyśmienitą pizzę z rukolą, na najcieńszym i zdecydowanie najsmaczniejszym cieście, jakie jadłam (a zjadłam ich w moim życiu o wiele za wiele) w całej Zielonej Górze. Dla łasuchów tiramisu i mus truskawkowy, a od święta (niektóre pozycje w menu są ruchome) – ptysie z bitą śmietaną i czekoladą. Wyśmienite jedzenie, ceny przyzwoite, a na każdym stole świece i świeże kwiaty.

Łyżka dziegciu w beczce miodu

Nawet na najgładszej tafli szkła znajdzie się rysa. Restaurację Casa Mia odkryłam latem ubiegłego roku i od tego czasu jestem dość częstym jej bywalcem. Z pewnym niepokojem obserwuję sukcesywne zmniejszanie się porcji. I choć rozumiem, że kryzys nikogo nie oszczędza, jako potencjalny klient nie chcę czuć, że kucharz oszczędza na mnie. Lokalizacja Casa Mii jest zarówno jej atutem, jak i dużą wadą. Raczej oddalona od centrum miasta, jest zaciszna i nie odstrasza cenami, ale za to mało kto w ogóle o niej wie. Jeśli więc jesteście zaskoczeni faktem, że mamy w mieście włoską knajpę z prawdziwego zdarzenia, adres poyżej.
Przytulam do serca wszystkich miłośników dobrej kuchni – i buon appetito!

 
Autor: Anna Nadstoga
 
Zobacz także:   Reklama:
Piraci! 3D
Smaki Zielonej Góry - Mocca Cafe
Smaki Zielonej Góry - Caffe Rosa
Podróż tysiąca mil...
Euro 2012 - gadżety w grze
 
     
     Wasze komentarze  


~Adam71989 2011-12-27 17:36:39
Charlota to droga jest. Za droga jak na studencką kieszeń. Choć klimat tam naprawdę przyjemny. Casa Mia chyba zawsze świeci pustkami. No ale może przechodzę tamtędy o niewłaściwej porze ;)

~student budownictwa 2011-12-29 22:05:18
nie ma czasu na pierdoły, sesja idzie trzeba zacisnąć pasa i sie uczyć a nie biegac po restauracjach.

~logo 2012-01-19 22:20:14
Zdecydowanie odradzam wizytę w Casa Mia, porcje małe, drogo i do tego obsługa powinna przejść szkolenie, a może lepiej od razu kilka. Nigdy już tam nie pójdę...



Aby zobaczyć więcej komentarzy, przejdz do forum »

UZetka.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. UZetka.pl zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.

Podpis:
Treść komentarza:
Wpisz w poniższe pole słowo INDEX aby dodać komentarz





 
     Informacja imprezowa  
     Galeria  
     Forum  
Miss Studentek. Katarzyna i Stella » [8]
Godziny rektorskie. Znamy terminy! » [8]
Miss Studentek. Wybierz faworytkę! » [3]
Kandydatki w RTV Lubuska » [2]
Studia w Zielonej Górze » [2]
     Ogłoszenia  
Pracownik Magazynu (2012-05-17)
PROJEKTANT KONSTRUKCJI INŻYNIERSKICH (2012-05-17)
Model do sesji zdjęciowej poszukiwany (2012-05-17)
Owocowa (2012-05-17)
Oferta współpracy (2012-05-16)
   
O portalu   Reklama   Patronaty   Regulamin   Kontakt   RSS
powered by:
Messi Design